blablabla
← Wszystkie wpisy
selftapecasting

Lista kontrolna do selftape'a: od stron do wysyłki

18 marca 2026 · 3 min czytania

Zaktualizowano 10 sierpnia 2026

Elias Munk
Elias Munk· 14 lat w aktorstwie

Selftape to dziś casting. Nie plan awaryjny, nie pandemiczna prowizorka. Standard. A mimo to większość aktorów, których znam, wciąż traktuje go jak coś do ogarnięcia w ostatniej chwili - w pośpiechu ustawia kamerę, błaga kogoś o przeczytanie kwestii i wysyła to, co wyszło za trzecim razem, bo skończyło się światło.

Oto lista, którą chciałbym dostać trzy lata temu.

Zanim dotkniesz kamery

Przeczytaj całe strony co najmniej dwa razy. Nie swoje kwestie. Całą scenę. Zrozum, co scena robi, zanim zdecydujesz, co ty w niej robisz.

Sprawdź projekt. Jaki jest ton? Mroczny dramat czy serial proceduralny? Pięć minut roboty, które uratują cię przed wyborami zupełnie nietrafionymi w świat serialu.

Zrób swoje wybory. Czego chce twoja postać? Co stoi na przeszkodzie? Gdzie scena się obraca? Jeśli nie umiesz odpowiedzieć na te trzy pytania, nie zrobiłeś jeszcze dość. Analiza sceny to rozbudowana wersja tego kroku, jeśli potrzebujesz dokładniejszego przewodnika.

Zejdź z tekstu, albo przynajmniej miej go w dużej części z głowy. Na selftape nie musisz mieć wszystkiego wyuczonego co do słowa. Casting rozumie, że strony mogłeś dostać rano. Ale musisz być na tyle wolny od kartki, żeby naprawdę grać. Jeśli twoje oczy są wbite w kwestie przyklejone pod obiektywem, to jedyne, co widać.

Twój setup

Oświetlenie. Naturalne światło z okna świetnie się sprawdza. Stań twarzą do okna. Test jest prosty: nagraj pięć sekund, obejrzyj. Wygląda to jak ty, czy jak nagranie zakładnika?

Tło. Neutralna ściana. Każdy jednolity kolor. Nic za tobą nie powinno być ciekawsze niż ty.

Kadrowanie. Zbliżenie na pół sylwetki. Górna krawędź kadru trochę ponad głową, dolna mniej więcej na środku klatki piersiowej. Zostaw trochę przestrzeni po stronie, w którą patrzysz.

Wysokość kamery. Na poziomie oczu. Jeśli używasz telefonu na statywie, reguluj aż obiektyw znajdzie się naprzeciwko twoich oczu.

Dźwięk. Tu większość selftape'ów pada. Wbudowany mikrofon w telefonie łapie echo pomieszczenia, ruch uliczny, muzykę sąsiada. Mikrofon lavalier za 100 złotych zmienia wszystko. Jeśli nie masz nic innego, nagraj w najcichszym pokoju i trzymaj się blisko kamery.

Twój czytający

To największa niewiadoma w selftape, nad którą aktor ma najmniej kontroli. Słaby czytający potrafi zatopić skądinąd dobry casting. Czyta za szybko, nie ma energii, między kwestiami zerka w telefon.

Czego potrzebujesz od czytającego? Równej energii, czystej dykcji i gotowości do kilku ujęć. Grać nie musi. Musi dać ci coś prawdziwego, na co możesz odpowiedzieć.

Jeśli nie masz pod ręką żywej osoby, użyj aplikacji do prób. blablabla czyta kwestie wszystkich pozostałych postaci i czeka podczas twoich, dzięki czemu prowadzisz scenę we własnym tempie i naprawdę reagujesz na to, co słyszysz. Nagrywałem selftape z pomocą aplikacji i dostawałem z nich role. Czytający nie musi być na ekranie. Musi być niezawodny. Napisałem obszerniejszy tekst o selftape bez czytającego, jeśli to twoja domyślna sytuacja, oraz jak nagrać selftape tylko z iPhone'em, jeśli chcesz zredukować cały setup do jednego urządzenia.

Nagrywanie

Slate na początku, chyba że instrukcje mówią inaczej. Imię i nazwisko, agencja jeśli masz, rola, do której czytasz. Patrz w obiektyw podczas slate'a, potem przesuń linię wzroku w miejsce czytającego na scenę.

Linia wzroku: tuż obok obiektywu. Twój czytający, albo miejsce, skąd dochodzi jego głos, powinien być tuż przy kamerze, a nie po drugiej stronie pokoju. Im bliżej obiektywu, tym bardziej intymnie. Casting chce widzieć twoje oczy.

Nagraj co najmniej trzy ujęcia. Pierwsze jest na nerwy. Drugie to zazwyczaj twoje najlepsze. Trzecie jest na wybór, którego bałeś się zrobić. Jeśli poproszono o dwa ujęcia z różnymi wyborami, daj dokładnie to. Nie dodawaj trzeciego, chyba że powiedziano, że możesz.

Obejrzyj ujęcia zanim rozbierzesz setup. Popełniałem błąd, że rozbierałem wszystko i dopiero potem widziałem, że kadrowanie było złe w każdym ujęciu. Sprawdź materiał gdy światła nadal stoją.

Wysyłka

Trzymaj się instrukcji co do joty. Chcą MP4, nie wysyłaj MOV. Chcą poniżej 100MB, skompresuj. Nie bądź kreatywny w kwestii formatu.

Wyraźnie oznacz plik. Imię i nazwisko, rola, projekt.

Wyślij i idź dalej. Najtrudniejsza część selftape'a to pokusa nieskończonego poprawiania. W pewnym momencie nagranie jest skończone. Zrobiłeś robotę. Puść.

Prawda bez upiększeń

Aktorzy, którzy dostają role z selftape, to nie ci z najlepszym oświetleniem ani najdroższymi mikrofonami. To ci, którzy odrobili przygotowanie. Rozumieli scenę, mieli konkretne wybory i mieli setup na tyle niezawodny, że technika nie wchodziła w drogę. Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę robi różnicę z perspektywy castingu, napisałem o tym w tekście co reżyserzy castingu widzą w selftape.

Stały setup. Niezawodny czytający. Praca nad sceną. Reszta to szum.

Elias Munk

Elias Munk to duński aktor i twórca blablabla. Czternaście lat w branży. Zbudował blablabla, bo to nie próba ma być trudną częścią bycia aktorem. Granie ma.

blablabla czyta kwestie pozostałych postaci i czeka na twoje.

Dwie sceny z głosami za darmo. Bez rejestracji.